Adam Brzostek
Czas czytania: 3:00

Analityczne newsy - Październik 2026

Październik 2026 przeszedł do historii jako miesiąc, w którym Google zredefiniowało architekturę GTM. Merge kontenerów z Google Tag to największa zmiana w ekosystemie tagowania od czasów migracji z UA do GA4.

O co tak naprawdę chodzi w ostatnich zmianach?

Zmiany były dwie:

  • Standaryzacja działania polecenia gtag('config') w Menedżerze tagów Google z 8 października 2026
  • Optymalizowanie kontenerów Menedżera tagów Google z 12 października 2026

Standaryzacja działania polecenia gtag('config') w Menedżerze tagów Google

Pierwsza zmiana to de facto uporządkowanie techniczne brzegowego przypadku, w którym ktoś korzysta zarówno z GTM jak i tagu Google (np. dla GA4 lub GAds) wpiętego bezpośrednio w kod strony.

Do tej pory inicjalizacja zależało od tego w jakiej kolejności załadują się skrypty na stronie. Po zmianie nie ma to już znaczenia, ale jeśli do tej pory wszystkie tagi Google uruchamiałeś z poziomu GTM to nie ma się czym martwić.

Optymalizowanie kontenerów Menedżera tagów Google

W tym przypadku mamy do czynienia z małą rewolucją.

Kontener GTM zyskuje nową funkcjonalność umożliwiającą mu wysyłanie danych bezpośrednio do usług Google, czyli możemy to utożsamić z połączeniem funkcji GTM i Google Tag w jedną całość.

Jak to działa?

Do tej pory GTM po inicjalizacji wczytywał dodatkowe kody (gtag.js) odpowiedzialne za wysłanie danych do docelowych usług Google.

Po zmianie GA4, Google Ads, Floodlight podpinamy jako “destynacje” kontenera, zamiast ładować je jako osobne pliki gtag.js

W efekcie przeglądarka ładuje jeden plik JS zamiast kilku.

Nowa architektura GTM, czyli merge kontenerów z Google Tag

Jak to skonfigurować?

Zmiana nie działa automatycznie i na kontach powinien pojawić się kreator migracji, natomiast ja jeszcze się na niego nie natknąłem.

Natomiast w niektórych kontenerach na stronie ustawień (nie w administracji) widzę możliwość dodania destynacji. Wybranie tej opcji otwiera możliwość połączenia usługi do której mamy dostep (GA4, GAds, etc).

Nowa architektura GTM, czyli merge kontenerów z Google Tag

A co z data privacy?

Wydaje mi się, że tutaj jest największy zgrzyt w całym rozwiązaniu i wiele nieścisłości.

Poprzednia logika consentowa opierała się na tym, że GTM to neutralny “pojemnik” -> sam w sobie nie zbiera danych, dopiero tagi w środku to robią, i te tagi możesz warunkować zgodą. Stąd standardowe podejście: GTM ładujemy zawsze, tracking uruchamiamy po zgodzie.

Nowa architektura to komplikuje, bo kod GA4/Google Ads jest teraz dosłownie wewnątrz pliku gtm.js, nie ładowany osobno.

Pytanie czy samo pobranie gtm.js to już “aktywacja” narzędzia śledzącego jest jak najbardziej zasadne z perspektywy ePrivacy.

Co prawda mamy ustawienie “Manage data transmission settings”, które wstrzymuje wysyłanie hitów do czasu udzielenia zgody. Ale to kontrola nad wysyłaniem danych, nie nad pobieraniem kodu. Z punktu widzenia RODO te dwie rzeczy to nie to samo.

Dla strony używających advanced consent mode zmiana wydaje się nie mieć zagrożeń, ale wiemy że ten tryb budzi pewne wątpliwości.

Wydaje mi się, że funkcjonalność nastawiona jest na rynek amerykański i ciężko przewidzieć jak zareagują na nią europejskie organy nadzorcze. Póki co o ile nie mamy problemów z szybkością witryny to wstrzymałbym się z implementacją rozwiązania.

Powiązane artykuły

Napisz do nas

Pozostało znaków:
2000